Poleca:

Aweo.pl - skuteczne pozycjonowanie.



Polecane Strony:

medandlife.com - sprzęt dentystyczny
bio-ecology.com.pl - kolektory słoneczne
jwbudownictwo.pl - budowa domów
iist.pl - szkolenia kadry
medandlife.com - chirurgia plastyczna
Zapraszamy.
A A A

Jean Emil Rousseau

 

 

 

Jean Emil Rousseau

EMIL

część V

„Oto co odczuwać musiał i wyobrażać sobie człowiek, kiedy po raz pierwszy wykroczył poza naturę, ażeby przystąpić do tej ohydnej biesiady, kiedy po raz pierwszy uczuł głód żywego stworzenia, kiedy przyszła mu ochota karmić się zwierzęciem, co przed chwilą pasło się jeszcze, i kiedy wskazał, jak należy zarzynać, gotować owcę, która lizała mu ręce. Tym dziwić się należy, którzy zapoczątkowali okrutne te uczty, a nie tym, którzy je opuszczają; a jeszcze owi pierwsi mogliby
dać wytłumaczenie swego barbarzyństwa, którego nasze barbarzyństwo nie znajdzie, i którego brak czyni nas gorszymi stokroć barbarzyńcami niż, tamtych.

„— Śmiertelnicy, ukochani przez bogów — powiedzieliby nam ci pierwsi ludzie — porównajcie czasy; patrzcie, jak jesteście szczęśliwi, a jak my byliśmy nędzni! Ziemia zaledwie ukształtowana i powietrze przesycone oparami nieposłuszne były jeszcze rozkazowi pór roku; niepewny prąd rzek podmywał brzegi; stawy, jeziora, głębokie bagniska zalewały trzy ćwierci powierzchni świata, reszta pokryta była lasem i bezpłodnym borem. Ziemia nie wydawała jadalnych owoców; nie mieliśmy żadnych narzędzi rolniczych; nie wiedzieliśmy, jak posługiwać się nimi, a. dla tego, który nie siał, nie istniała pora żniw. Toteż głód był nam stałym towarzyszem. Zimą mech i kora drzew były naszą codzienną strawą. Zielone korzonki perzu i wrzosu były nam przysmakiem, a kiedy ludziom udało się znaleźć bukwie, orzechy lub żołędzie, tańczyli z radości dokoła dębu lub buku przy dźwiękach prostaczej piosenki nazywając ziemię karmicielką swoją i matką; była to jedyna ich uczta, były to jedyne ich zabawy; reszta życia ludzkiego była tylko boleścią, nędzą i cierpieniem.

„Wreszcie, kiedy ziemia odarta i naga nic już nam nie dawała, zmuszeni obrazić naturę, żeby żyć, zjadaliśmy towarzyszów niedoli naszej, żeby nie ginąć wraz z nimi. Ale was., ludzie okrutni, któż zmusza, byście przelewali krew? Patrzcie, jaka obfitość dóbr otacza was; ile owoców rodzi wam ziemia! Ile bogactw dają wam pola i winnice! Ile zwierząt oddaje wam mleko swoje na pożywienie i wełnę swą na odzież! Czegóż chcecie od nich. więcej ? Jakiż szał każe wam popełniać tyle zbrodni, wam, sytym wszelkiego dobra i opływającym w żywność? Dlaczego kłamiecie przeciwko matce naszej oskarżając ją, że nie może was wykarmić? Dlaczego grzeszycie przeciw Cererze , wynalazczym praw świętych, i przeciw wdzięcznemu Bachusowi , pocieszycielowi ludzi? Jak gdyby rozrzutne ich dary nie wystarczały do zachowania rodzaju ludzkiego! Jak macie serce łączyć ze słodkimi ich owocami kości na naszych stołach i z mlekiem wraz spożywać krew zwierząt, które wam dają to mleko? Pantery i lwy, które nazywacie dzikimi zwierzętami, idą z musu za swym popędem i zabijają inne zwierzęta, żeby żyć. Ale wy, stokroć dziksi ód nich, przezwyciężacie popęd swój bez konieczności, ażeby oddawać się okrutnym swym rozkoszom. Zwierzęta, które zjadacie, to nie te, które żywią się innymi zwierzętami; nie zjadacie tych zwierząt mięsożernych, ale je naśladujecie; głodni jesteście tylko tych stworzeń niewinnych i łagodnych, które nie krzywdzą nikogo, które przywiązują się do was, służą wam i które zjadacie w nagrodę ich usług.

„O morderco przeciw przyrodzie! Jeżeli upierasz się twierdzić, że stworzyła cię ona, byś pożerał podobne sobie istoty, istoty z krwi i kości, wrażliwe i żywe jak ty, zduś (w sobie wstręt, który ona budzi w tobie przeciwko podobnemu pożywieniu; zabijaj zwierzęta sam, własnymi rękami, powiadam, bez żelastwa, bez noża; rozdzieraj je paznokciami, jak czynią lwy i niedźwiedzie, gryź wołu i rozdzieraj go na kawały; pogrążaj szpony swoje w jego skórze; zjadaj to jagnię żywe jeszcze, pożeraj ciało jego jeszcze gorące, pij duszę jego wraz z jego krwią. Drżysz! Nie śmiesz czuć, jak drga pod twymi zębami żywe ciało! Człowiecze litościwy! zaczynasz od tego, że zabijasz zwierzę, a potem je zjadasz, jak gdyby chcąc je po dwakroć uśmiercić. Nie dosyć na tym; martwe mięso wstręt budzi w tobie jeszcze, wnętrzności twoje nie mogą go znieść; trzeba przerobić je na ogniu, gotować, smażyć, przyprawiać korzeniami, które zacierają jego smak; potrzebni ci są rzeźnicy, kucharze, ludzie, którzy odbierają ci wstręt do morderstwa i przyrządzają dla ciebie martwe ciała, ażeby zmysł smaku oszukany tym przyrządzeniem nie odrzucił tego, co jest mu obce, i z przyjemnością kosztował trupów, których widok oko nawet z trudem by zniosło'.

Jakkolwiek ustęp ten obcy jest memu przedmiotowi, nie mogłem oprzeć -się pokusie przytoczenia go i sądzę, że niewielu czytelników weźmie mi to za złe.

Zresztą, jakikolwiek tryb odżywiania zastosowałbyś do dziecka, bylebyś przyzwyczajał je wyłącznie do potraw prostych i zwykłych, możesz pozwolić mu jeść, biegać i bawić się, ile mu się podoba, i bądź pewien, że nigdy nie będzie jadło za dużo i nie będzie miało niestrawności; ale jeżeli głodzisz je przez pół dnia, a znajduje ono sposób ujścia twojej baczności, powetuje sobie, ile zdoła; będzie jadło aż do przesytu, aż do wymiotów. Apetyt nasz dlatego jedynie jest przesadny, że chcemy mu dawać prawa inne niż prawa przyrody. Ciągle normując, przepisując,- dodając, odejmując, nie robimy niczego bez wagi w ręku; ale waga ta jest miarą naszych wybryków, nie naszego żołądka. Powracam ciągle do swoich przykładów. U chłopów spiżarnia i sad są zawsze otwarte, a dzieci, zarówno jak dorośli, nie wiedzą tam, czym jest niestrawność.

Gdyby jednak zdarzyło się, że dziecko je za dużo, co wydaje mi się niemożliwe przy mojej metodzie, to tak łatwo rozerwać je zabawami, które lubi, że można by doprowadzić je do wyczerpania z głodu, a nie pomyślałoby nawet, że jest głodne. Jak się to dzieje, że tak pewne i łatwe sposoby niespostrzegane są przez, wychowawców? Herodot opowiada , że Lidowie przyciśnięci silnym głodem poradzili sobie wynajdując gry i inne rozrywki, którymi oszukiwali głód i spędzali dni całe nie myśląc o jedzeniu Uczeni wasi wychowawcy czytali, być może, po sto razy ten ustęp nie spostrzegając, jak można go zastosować u dzieci. Ktoś z nich powie

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 59 Następna »